Translate

26 czerwca 2012

Robótkowe EURO 2012 - część III.

Za chwilę półfinały EURO. A na moim stadionie do półfinałów przystepują trzy zawodniczki. Oto jak sobie radzą ze swoimi zadaniami:

1. Luna z bloga "Zmierzch Luny".
"Prace ciągle w toku..."


2. Agnieszka z bloga "Hand made by Baba Aga".
"Idzie mi lepiej niż się spodziewałam. Udało mi się skończyć kocyk, ma całe 70x120 i to jeszcze przed praniem i blokowaniem. Sprułam już 3 sweterki, pozostały jeszcze 3. Skończyłam czytać (słuchać) "Shoguna" - świetna książka! Za pasem koniec Euro, myślę, że zdążę akurat z moimi planami."


3. Trilli z bloga "Przyjemne z pożytecznym".
"Trzecia rzecz z zaplanowanych czterech właśnie się kończy. Jeszcze tylko ostatnie szlify..."


Dziewczyny zasuwają do przodu jak nie wiem! 
Doszły już do półfinałów! Ale teraz temperatura się podniesie! Bo efekty półfinałowych zmagań zawodniczki muszą do mnie trafić już 29 czerwca! A finałowych - 2 lipca! Mam nadzieję, że żadna z Was nie zapomni o terminach - bo właśnie to jest w tej zabawie warunkiem! Nie ważne co robicie i jaką technika - choć nie powiem - cudownie obserwuje się wasze postępy i rosnące w oczach piękne prace!, ale tylko osoby które nie zapomną o terminach - ot taki wymysł miałam :)
A nagrody cały czas powstają!
Pozdrawiam serdecznie i trzymajmy kciuki za dziewczyny bo gorąco się robi!
P.S. A co do Euro to ja kibicuję Niemcom - w roli głównej dwóch Polaków :) Bo przecież jak to mówił słynny teoretyk fudbolu: "Piłka nożna to taka gra, gdzie po boisku biega 23 facetów, a wygrywają zawsze Niemcy" :) A jak nie to niech będzie Hiszpania.

25 czerwca 2012

Komódka decu i trochę ogrodu.

Po zrobieniu komódki dla córki, mi też się taka zamarzyła... Początkowo miałam wykorzystać inny wzór z serwetki, ale po przymiarce stwierdziłam, że nie pasuje. Ostatecznie wybrałam ten wzorek i oto taki efekt uzyskałam:

Aw ogrodzie... chwasty... jak jest ładna pogoda to ja zawsze mam cos do zrobienia i nie mam czasu na ogród, a kiedy mam czas to pada, albo wieje. A wypatrzyłam coś dziwnego - nie wiedziałam, że hiacynty kwitna w czerwcu! Cebulki wysadziłam wiosną - zimą kwitły w domu i zachciało im się zakwitnąć! Co prawda kwiatki marne, no ale są!
Chwasty widać :) A wiecie skąd mam ten dywan zielony z niebieskimi kwiatuszkami? Dwa lata temu kupiłam mieszankę nasion kwiaty letnie. Wysypałam nasionka i zaczęły mi wyrastać różne dziwne rosliny - mini bratki, jakieś maleńkie niezapominajki, te niebieskie kwiatuszki, które widzicie na zdjęciu, małe maki i wiele innych. Porównałam ze zdjęciem na opakowaniu i okazało się, że te wszystkie kwiatki są w paczce! O tyle dobre są te "pożyteczne chwasty", że ładnie pokrywają ziemię wokół wysokich kwiatów, oczywiście później robią się za wysokie i trzeba je wyrwać, ale zaraz odrastają i znów mam "dywan".
I jeszcze mam takiego kwiatka - zapomniałam jak się nazywa. 
Zdjęcie już ponad tygodniowe i teraz to już prawie wszystkie przekwitły. Troch się powyginał i musiałam go usztywnić, ale cieszył oko!
Pozdrawiam!
P.S. Przypominam uczestniczką zabawy, że dziś czekam na zdjęcia do trzeciej rundy zabawy w Robótkowe Euro!

21 czerwca 2012

Robótkowe EURO - część II.

Kto przechodzi do ćwierćfinału?
Oto lista uczestniczek i ich poczynania:
1. Luna z bloga "Zmierzch Luny".
"Wyszyłam motyw na poduszkę z filmu Gwiezdne Wojny przedstawiającyn Lorda Vader, skończyłam jedno biscorny, mam nadzieje niedługo ukończyć następne, brakuje mi "kilku" krzyżyków aby elf w literce h był zrobiony, książkę nadal czytam chociaż ostatni brakuje mi czasu, no i myślę o motywie na woreczek, który muszę zrobić i jak najszybciej wysłać a potem pomyślę."
2. Agnieszka z bloga "Hand made by Baba Aga".
"Kocyka przybywa - jest go już metr, "Shogun" się słucha, a sweterki do prucia leżą jeszcze nie tknięte."
3. Trilli z bloga "Przyjemne z pożytecznym".
"Dwie rzeczy zrobione, a trzecia w trakcie".
4. Niestety czwarta uczestniczka nie przysłała zdjęcia i opisu. No cóż takie są prawa gry - jedni przechodza dalej, inni odpadają. Przykro mi bardzo, ale oczywiście rozumiem, że nie zawsze wychodzi nam to co sobie zaplanujemy, nie zawsze mamy na to czas, a w życiu różne sytuacje nas spotykają... Oczywiście jesli chce może przeslac swoje poczynania przy następnym etapie - ale nie weźmie udziału w losowaniu nagrody.
Także zostały nam trzy zawodniczki - trzymam kciuki i mam nadzieję, że dotrwają do finału. 
I muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jak wiele dziewczyny zrobiły!
Luna nahaftowała tych krzyżyków całą masę! Ja nie haftuję, bo nawet imię wyhaftować wychodzi mi wybitnie krzywo - więc tym bardziej chylę czoła!
Agnieszka ma juz metr kocyka - sporo! Ja się za kocyk nie wzięłam nigdy! Mam jeden ala' kocyk który będzie pokrowcem, ale to z kwadratów, także nie do porównania! Moim zdaniem Aga leci jak burza!
Trilli natomiast wykończyła serwetkę, przy której ja poległam - bardzo piekny ale męczący wzór i chusta na drutach - no to jest cudenko i coś kwiecistego powstaje i czekam na efekt końcowy :)


Na kolejne zdjęcia czekam do 25 czerwca.


I życzę miłego kibicowania. Dziś liczę na Czechy - bo sympatyczny naród i wygrali z nami, więc lepiej żeby pokazali, że postawili nam wysoko poprzeczkę - i jak narazie nawet im idzie! Jutro kibicuje Niemcom, bo przecież tam też Polacy, a potem to już mi obojętne, byle nie Włosi, nie Anglicy i nie Francuzi - nie przepadam za ich stylem gry, czyli niech będą Hiszpanie :)
Teraz przepraszam, ale mecz trwa:)
Pozdrawiam!

20 czerwca 2012

Uszyłam serduszka :)

Uszyłam serduszka - właściwie to jedno serduszko, bo drugie wyszło za duże i artystycznie krzywe. serduszka są zawieszkami na szafie i na łóżku - oczywiście w pokoju córki.


Drugie serduszko jest recyklingowe - różowa tasiemka i kwiatek na środku to ze złamanej opaski - dobrze, że chomikuje takie różne rzeczy :) 
Jutro post o poczynaniach zawodniczek w Robótkowym EURO :)
Pozdrawiam i dziekuję że jesteście i piszecie do mnie :)