Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronka. Pokaż wszystkie posty

06 września 2012

Stopery do drzwi - czyli miks technik.

Przepraszam za nieobecność - obowiązki, ciągną się za mną jak czkawka ostatnie dziwne tygodnie - nie lubię tak drastycznych zmian bo się nie mogę później odnaleźć.
Teraz próbuję wszystko nadgonić. Podglądam co robicie i wzdycham, że nie mam czasu na dokładniejsze pooglądanie... Widziałam, że kilka ciekawych candy się pojawiło :) Liczę na to, że w miarę szybko napiszę post i zdążę się zapisać. Chwilowo czekam na "pikanie" - aż się pranie skończy, potem odkurzanie i mycie podłóg... obiad zrobić i rodzinka wróci do domu - i gdzie tu znaleźć czas na przyjemności?
Dodatkowo mój komputer na turnusie rehabilitacyjnym, a ten małżonka to... trzy wdechy i lepiej nie skomentuję... a na telefonie, przeglądać można, popisać też, ale post napisać - muszę go później zedytować na komputerze, bo wygląda strasznie...
Ale co tam. Czas na stopery. 
Zawsze drzwi blokowałam jakimiś dziwnymi przedmiotami, które akurat znalazły się pod ręką. Wreszcie się zmobilizowałam i zrobiłam :) Pierwszy stoper - biedronka dla córki - drzwi do jej pokoju otwierały się jak otwierałam okno, a jak ostawiłam otwarte to trzaskały, przez przeciąg - na przeciwko jej pokoju nasza sypialnia i tam też okno otwarte.
Naszywanie tych kropek i oczek... masakra... ale najważniejsze, że się podoba i drzwi nie trzaskają :) I pod spodem biedronka ma zamek - dzięki temu można ją prać :)
Dwa kolejne stopery do drzwi do kuchni - jedne na korytarz - bo się zamykały, a drugi do drzwi do salonu - bo mnie chłopcy zamykali w kuchni!!! A czemu to mam być zamknięta w kuchni?! I już mnie nie zamykają! Worki są duże - wypchane piaskiem z nad morza - są ciężkie i chłopcy ich nie noszą - dodatkowo dla nadania kształtu dodałam trochę siekanki gąbek z poduszki. 
I tu już jest miks technik - worki uszyte z lnu, szydełkowe koronki i decu obrazki.

To tyle na dziś. 
Uciekam bo "pika". Jak mój komputer wróci... cały tydzień nic nie będę robiła tylko klikała po blogach i pisała posty!
Pozdrawiam Was! Dziękuję, że jesteście ze mną!!!

04 kwietnia 2012

Koszyczek z koronką szydełkową, małym kwiatkiem i półki w kuchni.

Mój koszyczek stał sobie w kuchni na stole. Wciśnięty w kąt, pomiedzy ścianę a chlebak - nie pytajcie dlaczego chlebak stał na sole... już o tym pisałam zresztą. To taki koszyczek, gdzie wrzucam wszystko co w kuchni normalnie nie ma swojego miejsca, ale przeważnie są to jakies pisaki, taśmy, blok karteczek do notatek... wiertełka, śrubki, gwoździki. Jak się w końcu doprosiłam i dostałam półeczki, to koszyczek stanął na nich i wtedy wydał mi sie taki smutny. To mu zrobiłam koroneczkę i kwiatka żeby mu smutno nie było.

To co lezy pod nim to torebka papierowa, miałam o niej nie zapomnieć, dlatego nawet do zdjęcia jej nie zabrałam, bo jeszcze by ją dzieci porwały.
A teraz całość: koszyczek z półeczkami.
I tu druga część mojej kolekcji butelkowej, ta pierwsza butla to syfon! Ach... smak syfonu i wycieczki po naboje, to były czasy... Jeszcze wsporniki musimy wymiecić, tak jak w półkach w pokoju, bo te mnie już dobijają :) Ale dobrze, że już mają przydzielone nowe zadanie, to szybko dostane nowe, żeby Mąż mogł zabrać te :) A to co wisi na jednym wsporniku, to Córka w przedszkolu zrobiła i mi zawiesiła w kuchni. 
ja uciekam spać. Może się wkońcu wyśpię :) Jest szansa że do 9 :) Bo tak wstają dzieciaki :) Ale znając życie obudzę się najpóźniej o 7 i polecę do kuchni... W każdym bądź razie od jutra mamy Święta, a że w Danii już od jutra wolne, więc będę odpoczywać, relaksować i kontemplować. A i jeszcze obmyślać plan co by w tym roku przemycić do dziecięcych rozumków z materii Zmartwychwstania, żeby koszmarów nie było, ale też żeby nie mówili że to święta królików i kurek... Co roku po trochu, i juz np córce nie musze tłumaczyć - tylko odpowiadac na coraz to trudniejsze pytania. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie! A kolejny post będzie jajeczny :)