Translate

05 grudnia 2010

Krótka opowieść o tym, jak świątecznie ozdobiłam okna.

Pokażę Wam moje prace wykonane techniką Windows Color. Są to takie naklejki żelowe na szyby. Jeśli kogoś interesuje ta technika, mogę przygotować krótki opis tej techniki.

Tak "upiększyłam" okna w pokoju zabaw - dzieci są zachwycone:









Tak wygląda okno w salonie:

w tle widać choinkę jaką postawili u nas na wiosce - ładnie, bo mam ją przed oknami i właściwie to jakbym już miała choinkę w domu.



okno w całej okazałości - choć tak coś myślę, że jeszcze coś tu zmienię... bo mi się nie widzi...

Na oknach są zawieszone wianek i bombki:


Takie maleństwa na szyby w drzwiach:



A w doniczkach takie ozdoby na patyczkach:




 Może i nie jest to piękne dla każdego, ale dla dzieci ważne, że jest to kolorowe i przedstawia jakieś postacie, które mogą nazwać "po swojemu".
                                                                                    
kachazet: oj czuć :), szkoda że na blogu nie ma możliwości umieszczania zapachu, bo cały dom pachnie piernikami i pomarańczami :)

04 grudnia 2010

Świąteczne dekoracje w moim wykonaniu.

Oj dawno mnie tu nie było. Pewnie nawet nikt nie zauważył :) Zasypało nas, to i do laptopa nie dotarłam... Nie, no poważnie, to za dużo miałam na głowie i pomimo tego, że już po wszystkim to jeszcze się nie mogę ogarnąć. Niby siedziałam z całą rodziną w domu, bo zasypani byliśmy, potem padł samochód, a wtedy to już ani ja do szkoły, ani dzieci do przedszkola i opiekunki, ani mąż do pracy. No, ale już po wszystkim, daliśmy radę :) Przez ten ostatni czas kiedy mieliśmy te "problemy" bardzo wiele miłego nas spotkało, wiele miłych słów i pomocy od Duńczyków, kilku zaufanych Polaków i jednego niesamowicie pomocnego Greka :). Jestem bardzo szczęśliwa, że spotykamy tak dobrych ludzi i teraz wiemy, że możemy na nich liczyć. Teraz jeszcze bardziej czuję zbliżające się święta i ten magiczny czas... Dość już ględzenia, czas pokazać moje poczynania.
Muszę się spiąć i powrzucać wszystko co zrobiłam do świat, bo na co komu świąteczne ozdoby po świętach?!

Dziś będą to stroiki i ozdoby, a w najbliższym czasie pokażę ozdoby okienne.

wieniec adwentowy z szyszkami wewnątrz - niestety zbyt duże rozświetlenie powstało, gdy chciałam sfotografować zapalone świeczki...

pamiętacie jesienne bukiety? to pomysł na wykorzystanie róży z jesiennego bukietu - pomalowałam je spray'em na złoto, pomiędzy róże powciskałam lekko skręcone folie po wiśniach w czekoladzie, a cały bukiet uzupełnia czerwona siatka

kolejny jesienny bukiet - ozłocony brokatem - kiepsko wyszedł na zdjęciu i czerwona siatka

wieniec na drzwi i drugi mniejszy zakupiony zakupiony w sklepie :)

hiacynt z wstążeczką świąteczną i aniołkiem

choinka przy drzwiach wejściowych, obwieszona drewnianymi karnecikami na prezenty - tanie, ładne i nie zniszczą się szybko na zewnątrz

Zdjęcia kolejnych moich prac już czekają w kolejce, w najbliższym czasie wrzucę kolejny post.
                                                                          
 Janeczko i beso_78: cieszę się, że podobają się Wam moje prace :) takie to "budujące"! Buziaczki :**

26 listopada 2010

Na pocieszenie - jakby komuś zima przeszkadzała.

Miało być coś innego - jak zwykle, ale niestety brakło czasu na przygotowanie. Chcę dopracować to co mam pokazać. I choć obecnie siedzę na przymusowym wolnym - zaraz zobaczycie dlaczego :) - czasu brakuje jeszcze bardziej niż gdy jeździłam do szkoły i w domu byłam tylko od 15.00 do 17.00 i od 20.00 do 6.00...
A teraz gwóźdź programu. Jakby ktoś zaczął marudzić, że śnieżku po prószyło troszkę... to niektórych już zasypało. Pewnie, że zima może przynieść Wam jeszcze więcej śniegu, ale to teraz na pocieszenie - u mnie sypie już do trzech dni i przestaje tylko na kilka godzin dziennie. W końcu trochę bliżej mam do koła podbiegunowego...

widok na "budynek ogrodowo-rowerowy"

murek na tarasiema wysokość "do kolan"... - schodów już nie widać

bukszpan

przed domem

godzina po odśnieżaniu

drzwiami zgarnęłam śnieg - co widać po lewej stronie zdjęcia

zdjęcie robione bez lampy - nie widać śniegu

i z lampą - ten sam widok co wyżej
Tak właśnie wygląda mój zimowy krajobraz. Ponieważ mieszkamy na wiosce (w centrum wioski mieszkam i poza tym co widzę z okien to już praktycznie więcej  nic nie ma ) i żeby tu dojechać to jedzie się przez pola - obecnie droga jest bardzo trudna. Nie ryzykujemy, że nie będziemy mogli dzieci odebrać z przedszkola i od opiekunki, więc zostaliśmy "zasypani" i uziemieni w domu. A przy okazji samochód padł na dobre. Dobrze że zapasy zrobiliśmy wczoraj, a nie jak planowaliśmy w piątek...
Możecie się pocieszać, że ja mam gorzej w tej chwili.

                                                                      
beso_78: A u mnie obecnie szkoły zamknięte, poczta nie jeździ, śmieci nie wywożą, a dziś mąż utknął w zaspie... do połowy przedniej szyby samochodu. Dobrze, że nie ma mrozu i mamy życzliwych sąsiadów, którzy odśnieżają nam wioskę :)

23 listopada 2010

Dekoracje i stroiki świąteczne.

Narobiłam sporo zdjęć z gazetek, to muszę je tu umieścić :) Bo do Świąt coraz bliżej :) Muszę zdążyć ze wszystkim co bym chciała pokazać. Tym razem będą to stroiki, dekoracje już nie adwentowe z czterema świecami, lub jedną podzieloną na tygodnie lub dni. Będą to stroiki na świąteczny stół, parapet lub komodę oraz na dekoracje roślinne. Zdjęcia pochodzą z gazetek Kvikly, Dagli'Brugsen, Plantorama i Fotex.

ciemne świece i srebrne ptaszki

nowoczesny stroik  czarnymi świecami

czarne trzy świece

czerwone świece i muchomorki

propozycja ozdobienia doniczek

świąteczna dekoracja w koszu z hiacyntami - no właśnie, zauważyłam że w Danii hiacynt jest bardzo popularny na święta

tuje w donicach ze świątecznymi akcentami

Dziś miał być trochę inny post, ale nas zasypało. Prąd nawet szwankuje :) Zasięgu w komórkach brak, ale internet jak zawsze pierwsza klasa - no pomiędzy "mryganiem" prądu :) Ciemno, nie ma jak robić zdjęcia, a jak coś próbowałam to masakra wyszła i tylko baterie wyczerpałam. Mam nadzieję że jutro nie będzie mi światło mrugać. A prognoza na następny tydzień - ma padać aż do 2.12 więc pewnie będę w domu siedziała, bo nawet nie mam jak się na przystanek dostać, a zresztą dziś nawet autobusy stały "pod górką" i nic nie pojechało :) Duńczycy twierdzili, że tu zimy nie ma... To już moja druga zima w Danii i śniegu od groma. Ale dobrze, mi to nie przeszkadza. Jak mnie zasypie to najwyżej będziemy w domu siedzieć, jak rok temu, aż tydzień nie dało się samochodu ruszyć i tylko sąsiedzi ciągnikami jeździli. W piątek trzeba zrobić zapasy jak na porządną zimę :) żeby te dwa tygodnie chociaż wytrzymać.
Zobaczymy co jutro uda się skleić na post.