Translate

10 lipca 2012

Decu zestaw na biurko - renowacja.

Oczywiście decu zestaw na biurko po renowacji jest dla Córki. Wszystko robione w czasie Euro, ale nie podczas meczy, raczej z rana malowałam.


pudłko na karteczki, chwilowo na pierdołki








I kupiłam sobie jakieś fajne "efektowe pasty" - nie wiem jak on się nazywaja w Polsce, ale była promocja 75% to kupiłam i wypróbowałam na pudełku na gumki i na spinki. 


Nie chciałam malować całego pudełka, bo ma ono wysoki połysk i było by ciężko, więc tylko pokryłam pastą rysunki na środku.
Córka zadowolona, jak zawsze z Mamy tworów :)
Dziś krótki post bo lece sprzątnąć kuchnię po małym malowaniu :) Się wczoraj wkońcu zawzięłam i pomalowałam. Wogóle, jak wczoraj się wzięłam do roboty, to zrobiłam tyle rzeczy, że aż sama nie mogłam uwierzyć, że wszystko mi się udało! Powyciągałam wszyskie zaczęte i zalegle prace i działałam. A na wieczór zostawiłam malowanie - za które zabierałam się już chyba 2 miesiące. Bo a to się okazało, że farbę potrzebuję jakąś specjalną, a to jak już farbe miałam zaginął nam wałek, a jak się znalazł, to taśma malarska sie skończyła i tak mi zeszło... Ale ze względu na ostatni prezent jaki dostałam - o czym jutro - mogę wreście zrobić w kuchni tak jak chcę! 
Oj bedzie się działo!
Pozdrawiam i życzę miłego dnia wszystkim odwiedzającym!

06 lipca 2012

Metamorfoza krzesła.

W ramach zmian dekoracyjnych w pokoju u Córki postanowiłam zmienić obicie krzesła przy biurku. Pomyślałam, połaziłam troche po domu w poszukiwaniu inspiracji i znalazłam za mały sweterek, który kiedyś zrobiłam dla Córki. Wczasie meczy sprułam go i później, niekiedy w trakcie, niekiedy po meczach zrobiłam takie pokrowce:

Szydełkową część podszyłam różowym materiałem i zamocowałam na gumki, żeby można było prać :)
A wcześniej krzesło wyglądało tak:
Natomiast wczoraj otrzymałam aż dwie niespodzianki - pierwszą był mail od siostry ze zdjęciami prezentu z zabawy "Podaj dalej" od Reni - ale to pokażę dopiero jak będę tę zabawę ogłaszała u siebie. A jakieś 15 min później gdy szykowałam się do pracy dostałam paczkę od Anstahe. Poranek pełen wrażeń! Myślałam że oszaleję ze szczęścia, dobrze, że do pracy jeżdżę na godziny które mi pasują, bo najpierw przyglądałam się zdjęciom prezentu od Reni, a później rozłożyłam się na podłodze z prezentem od Anstahe. Aż nie poczułam jazdy rowerem - a akurat do pracy mam pod górkę i z wrażenia chyba nawet sie nie zmęczyłam :)
Ale zdjęcie prezentu od Anstahe pokażę dopiero w przyszłym tygodniu bo czeka mnie dość pracowity weekend :)
Pozdrawiam serdecznie!

04 lipca 2012

Wielki Finał Robótkowego EURO 2012!

Uwaga, uwaga! Ogłaszam że w meczu finałowym zagrały:

1. Agnieszka z bloga "Hand made by BabaAga
"Wykonałam całe założone przedsięwzięcie:
"Shogun" wysłuchany, kocyk zrobiony i świetnie się spissuje w użyciu, a po spruciu sweterków stałam się posiadaczką wesołej kupki bawełnianych motków, dla których teraz będę szukać nowego przeznaczenia. Dziekuję Organizatorce i Współuczestniczkom za wspólną zabawę. "

2.  Trilli z bloga "Przyjemne z pożytecznym"

"1. Zaległy bieznik skonczony
2. Chusta dla mnie powstała
3. Mam torebkę. Zrobiłam ją co prawda z innych włóczek niż planowałam, ale jest!
4. Skrzyneczka pomalowana, polakierowana i poleciała do właścicielki.
Jednym słowem, co zaplanowane to zrobione. Bardzo Ci dziękuję za zabawę. Była bardzo mobilizująca, a ja tego potrzebowałam :)"

Niestety Luna nie przysłała zdjęcia i opisu - smutno, no cóż. 

                                                                                                                                                             

04.07.2012 -

3. Luna z bloga "Zmierzch Luny"

I już tłumaczę co się stało. Otóż przed każdym terminem przysyłania zdjęć wysyłałam do dziewczyn przypomnienie - no chyba, że któraś przysłała zdjęcie wczesniej - i tak też było tym razem. Luna odpisała, że dziękuje za przypomnienie i nie wspomniała o tym że w załączniku poiwnno byc zdjęcie - które się nie załączyło. Ja z powodu zmiany planów związanych z pracą nie zdążyłam napisać maila, że nadal nie otrzymałam zdjęcia - a Luna była przekonana że zdjęcie załączyła. Po publikacji postu i wymianie maili z Luną i pozostałymi dwiema uczestniczkami ustalono, że opublikuję zdjęcie Luny oraz, że dostanie nagrodę. Ja się poczułam trochę winna - bo mogłam szybciej zareagować na maila, po drugie było mi smutno, że w finale nie ma Luny - więc tak naprawde ucieszyłam się, że było to nieporozumienie, a po trzecie - no komu nie zdażyło się wysłac maila i zapomnieć o załączniku?! 

Ja się cieszę, że Luna wykonała swoje zadania i że jest w finale. 

Wczoraj rano myśląc o losowaniu nagród - podczas mycia okien :) stwierdziłam, że nagrodzę wszystkie uczestniczki - czyli trzy, bo miałam trzy naszyjniki, tylko kolczyków muszę dorobić, a potem miałam tylko dwie zawodniczki i ten jeden naszyjnik zostałby taki samotny... 

Zakręciło się :)

Mam nadzieję, że Luna się nie obrazi i nie zniechęci do mnie i mojego bloga przez to zamieszanie - ja w każdym bądź razie szczerze przepraszam Lunę i wszystkich którym to się nie spodobało. 

                                                                                                                                                                

(i wróćmy do treści posu z dnia 03.07.2012)



I w ten sposób mamy dwie - TRZY finalistki.

I teraz kilka słów podsumowania: 

Dziewczyny dziękują za zabawę więc myślę, że była udana, choć jak wyszło w praniu - trudna. Ale dobrze rozumiem, że czasem dzień potrafi być szalony - nawet ja dziś musiałam zmienić plany, bo byłam dziś w pracy wcześniej niż zawsze, ale jakoś mi się udało uwinąć i już się bałam, że przez zmianę planów nie dam rady napisac posta! Ale się udało. I co tez zauważyłam, to dziewczyny pdkreślają, że udało im się wykonać plan i że taka mobilizacja była dobra - ja co dzień rano pijąc kawę robię sobię listę co mam zrobić i czasem nie wszystko zdążę, a czasem dopisuję co jeszcze mogę zrobić - ot taka organizacja :) Czasem to dobrze ustalić sobie co chcecmy zrobić, ustalić termin i później sprawdzić, czy się udało. Czasem takie podsumowanie dodaje otuchy - że aż tyle udało się zrobić!

W kwestii nagrody - ponieważ zostały tylko dwie uczestniczki, postanowiłam nagrodzić obie wszystkie zawodniczki - nie mam sumienia robić losowania. Dlatego też wysyłam za chwilę maile do zwyciężczyń z propozycjami kolorystycznymi nagród - jeśli dwie będą chciały te same kolory zadecyduje kolejność maili.

To tyle na dziś. Dziekuję za bardzo miłą zabawę i gratuluję, że wytrzymały ze mną :)

Pozdrawiam!

02 lipca 2012

Różana lampa decu i szydełkowy abażur.

Ja wiedziałam, żeby tej starej lampy nie wyrzcać :) Stelaż abażura znalazłam później, przypadkiem i tez zachowałam, przy okazji znalazłam jeszcze jeden trochę mniejszy - może się kiedyś przyda :)

Lampę ozdobilam różami decu, a abażur wyszydełkowałam. Stelaż obkleiłam gładką bibułą, ale jakąś bardziej ślizgą. Ten abażur zaczęłam szydelkować w pierwszy dzień Euro :) Oczywiście skończyło się na kilku kwiatkach - bo podczas meczu już nie było mowy o szydełkowaniu, ale dokończyłam w ciągu zdaje sie dwóch następnych wieczorów - po i przed meczami. Pisze o tym, bo jutro finał mojej zabawy w Robótkowe Euro - i żeby nie było że ja nic nie robiłam przez cały miesiąc - to teraz będę pisała przy każdym poście czy robiłam to podczas Euro czy nie :)
Ale przejdźmy do rzeczy, czyli do zdjęć :)


Zdjęcia dwa, żeby było widać wszystkie wzorki na lampie.
Jeszcze tylko Tatuś musi zrobić nową wytczkę i Córka bedzie miała kolejną różaną rzecz do pokoju :)
Pozdrawiam serdecznie!
P.S. Poszukuję chińskich/japońskich/czy jakichkolwiek albumów na Picasa z wzorami, pomysłami na jedzenie szydełkowe - owoce, warzywa, słodycze, lody, ciastka, ciasta, chleby itp. Dostałam zlecenie od dzieci - chcą mieć takie jedzonka do zabawy w kuchnię :) A trochę się obawiam zakupić takie drewniane jedzonka - bo jak rzucą takimi w okna, czy szyby w drzwiach... a plastikowych już nigdy nie kupię, bo bym musiała co miesiąc je wymieniać...
Mam nadzieję, że coś znajdziecie w swoich zbiorach :) Ja kiedys miałam taki link do kilku gazetek z jedzeniem szydełkowym, ale link jest już nieaktywny i nie mogę znaleźć tej użytkowniczki - chyba się wylogowała...
PA!