Translate

17 czerwca 2013

(*)

            "Zamek"

Jestem skazana.
Wyrok wykona moje serce.

Zamkneli mnie 
w zamku na wzgórzu,
gdzie straszy.

Błąkam się
po ciemnych korytarzach.
Wciąż słyszę szepty,
Twój głos.

Twój oddech 
gasi płomienie świec.

Mroczne powietrze
przenika moją dusze.
Strach i zimny wiatr
rozwiały moje włosy.

Wszędzie napotykam zamknięte drzwi,
zgaszone światło.

Tylko jedne drzwi
są otwarte,
piszczą zardzewiałym zawiasem.

Czekasz na mnie,
a ja przyjdę.
                       (Alex, 2000r.)

Małe woreczki szydełkowe.

Woreczek powstał jako dodatek do prezentu dla Julii koleżanki. Tym razem koleżanka okresliła co by chciała dostać na prezent, a że były to lakiery do paznokci, to Julia wybrała lakiery - szkoda że na zdjęciach nie widac kolorów tych lakierów, ale są to naprawdę ładne soczyste kolory, a ja zaczęłam się głowić jak je zapakować... To zrobiłam woreczek. Taki prosty, mały, akurat na kilka sztuk lakierów.


Woreczek się spodobał, nawet inne dziewczynki zwracały na niego uwagę i mówiły, że jest słodki :)
Julia też chciała taki woreczek, to zrobiłam :)

I jeszcze mała przyjemność, czyli kurteczki dla mamy i córki :) A sobie z Julką kupiłyśmy ramoneski :)
 Julki jest jeszcze trochę za duża, ale taka przecena, że grzechem by było nie kupić :) 
Co do wczorajszego wieczornego posta... to chyba pozostawię to bez komentarza. Muszę to przemyśleć, przetrawić, pogodzić się z tym, zastanowić, czy chcę publikować moje wypociny, dość leciwe, naiwne i wielce niedoskonałe.
Dziękuję, że jesteście tu ze mną!
Miłego dnia życzę!
PA!

16 czerwca 2013

Gdy mysli nie mieszcza sie w slowach.

   ***
Grymas
na mojej twarzy
mówi Ci
co czuję.
Jeszcze delikatniej...
Płyńmy...
Proszę,
przeniknij mnie...
Twymi ustami,
rozpłyn się ze mną
i zatańcz
na szczycie rozkoszy,
utul do snu
Twym nagim ciałem
i pozwól zlapać mi
ostatni oddech
przed zbudzeniem.
Kochaj mnie.
                       (Alex, 2002r.)
To moje... Wrociłam by się zmierzyć z opetaniem - dlaczego dziś? Nie wiem, może dorosłam, a może to ja, kolejny tragiczny bohater romantyczny...

14 czerwca 2013

Drożdżówki serduszka z orzechowym nadzieniem.

Drożdżówki orzechowe, w kształcie serduszek, idealne na leniwy wieczór, gdy nic się nie chce... Oczywiście można oddać się chwili zapomnienia i przyjemności w leniwy wieczór, ale pod warunkiem, że przygotuje je się wcześniej... Ja jestem właśnie bardzo zmęczona i trochę mi smutno, że drożdżówek już dawno nie ma... A by się przydały... Jestem tak wymaglowana dniem dzisiejszym, że nawet nie chce mi się szydełkować - a przecież to to, co koiło moje nerwy i redukowało zmęczenie psychiczne! Więc piszę sobie, choć każde zdanie okraszam kilkoma ziewnięciami, zapatrzeniem i kilkoma minutami zastanawiania sie nad kolejną frazą. Jestem tak zmęczona, że nawet nie chce mi się podnieść tyłka i iść spać... A w łazience to chyba się umyje na siedząco... Ale raczej nie jestem aż tak zmęczona by zrobic sobie przysłowiowy dzień dziecka :) I te schody na góre... Czy Was też dopada czasem takie zmęczenie? Takie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne, za dużo wrażeń jak na moje spokojne wiejskie życie, cały dzień w biegu... praca, na kawe do domu, zakupy i wieczorem do domu... tak wygląda każdy mój piątek, ale dziś jest jakoś wyjątkowo męczący. 

Może przestane marudzić i pokażę wreszcie te drożdżowki, bo jeszcze troche i TEN piątek się skończy i będę musiała przeredagować cały post.
Przepis na drożdżówki znajdziecie tutaj: http://www.mojewypieki.com/przepis/slodkie-drozdzowki---serca-z-orzechowym-nadzieniem. Można tez je zwinąć w motylki, czy ślimaczki, albo sie pobawić i pozwijać troche serduszek, motylków i ślimaczków :) Drożdżówki są bajecznie orzechowe, smaczne, ciasto drożdżowe się nie narzuca, a jest jedynie tłem do nadzienia. Z przepisu wychodzi 10 bułeczek, ale ja następnym razem zrobię 12, bo drożdżówki są dość syte i po takiej drożdżówce, to się czuje, że się zjadło coś konkretnego. 
To ja może juz pójdę spać :)
Miłego weekendu!!!
Pozdrawiam serdecznie!