Translate

10 października 2010

Baleriny z podeszwami

Wykończyłam wreszcie baleriny dla synów. Podszyłam je skórą. 
Nie wiem jak to w Polsce z kupnem prawdziwej skóry, ale myślałam, że więcej zapłacę, a za 70 dag dałam 70 koron, czyli ok 35zł. W ciężkim szoku byłam też gdy się z Panią w sklepie z włóczkami dogadałam (po duńsku :)), że jest taki specjalny preparat dający gumową powłokę na podeszwy, kosztuje to 40 koron, czyli ok 20 zł. Myślę, że w niedługim czasie poeksperymentuję z tym preparatem, to się podzielę wrażeniami :)
No ale wracając do balerin, te dla synów prezentują się tak:


Dla córki mam jeszcze nie podszyte baleriny z tej samej niewdzięcznej włóczki (kupiłam ją nie wiem po co i dlaczego, i  przez rok myślałam co z nią zrobić):

I ostatnie baleriny też podszyte skóra, dla córki do przedszkola:


Opis:

  • wzór od Antoniny
  • włóczka: "ta maziowata" - melanż "włóczka skarpetowa" w dosł. tłum., fioletowa - 100% naturalna wełna
  • szydełko nr 2 - melanżowe i 4,5 - fioletowe
                                                      
Antonino: oj wzór się przydał i to bardzo i nie prędko o nim zapomnę!

08 października 2010

Akcja balerinki rozpoczęta!

Na pierwszy ogień zmajstrowałam balerinki dla synów :) Trochę zmodyfikowałam wzór od Antoniny i "męskie baleriny" zrobiłam. Aż dwie pary takich samych, ale na zdjęciu tylko jedne, bo druga para balerin "uciekła". Kupiłam też kawał skóry i mam zamiar je jeszcze podszyć.
Dowiedziałam się dzisiaj że istnieje taki specjalny płyn którym się smaruje podeszwę, suszy, smaruje, suszy, aż powstaje taka gumowa podeszwa. Jak kupię i przetestuję to się podzielę wrażeniami :)


                                                        
beso_78, reni: dziękuję za komentarze i odwiedziny w moich skromnych progach :)

07 października 2010

Świątecznie się robi...

... a tu dopiero październik!!! Na blogach i forach dziewczyny dziergają Anioły, bombki i inne akcesoria świąteczne. Ja jeszcze nawet stroika jesiennego nie mam!!! I znowu obudzę się na Pierwszą Gwiazdkę bez szydełkowych ozdób na Boże Narodzenie... Ale znalazłam sposób na to, żeby takie cuda mieć na choince :) Na jedno Candy już się zapisałam, gdzie do wygrania Anioł, a teraz znalazłam Candy u Janeczki. Do wygrania Anioł, bombki, albo dzwonki. Wszystkie piękne. 



A ja czekam na ładny dzień żeby pochwalić się zdjęciem firanki (bo jak były ładne dni, to zapomniałam...), w szewca się bawię i obszywam balerinki skórą i myślę nad rozpoczęciem pracy z muliną :)- na razie tylko myślę :)

05 października 2010

Pierwszy sweterek...

... robiłam go jak to mówią "na oko", bez wykroju, jak element pasował na córkę, to leciałam dalej:) Powstał jakoś rok temu, ale korzystając z okazji fotografowania tuniki, pstryknęłam jeszcze fotkę sweterka. Wzór wypatrzyłam gdzieś przy sweterkach na drutach, i tyle ile pamiętałam tyle odwzorowałam. Był to mój pierwszy sweterek i nawet kaptur machnęłam.


Opis:
  • włóczka bawełna 100%
  • szydełko 2,5
  • wzór - podpatrzony ze sweterków drutowych