Translate

13 sierpnia 2011

Domowe jagodzianki - smak dzieciństwa.

Z czym Wam się kojarzą jagodzianki? Mi ze spłaszczonymi bułkami z których całe nadzienie wypłynęło do woreczka :) Tak się działo, jak zabierałam je do szkoły :) Dlatego zaczęłam zjadać je już po drodze do szkoły.
Po latach stwierdziłam, że chyba w ramach cięć budżetowych zaczęto oszczędzać na nadzieniu o pięknie barwiących właściwościach, albo w ramach dotacji unijnych dodano więcej ciasta. A może po prostu mi  buzia urosła. Tylko czemu jagodzianki można jeść tylko w sezonie jagodowym. A jak nie mogę, to sobie szukam sposobu, żebym mogła... cieszyć się smakiem jagodzianek cały rok!
Znalazłam przepis na jagodzianki na blogu: Moje Wypieki. Czy takie trudne do zrobienia? Nie, wręcz proste. Tylko ja używam mrożonych borówek, czasem jak trafię to jagody, i takie prosto z zamrażarki wymieszane szybko z cukrem i ziemniaczanką wkładam do bułeczek. Bo rozmrożone puszczają dużo soku i się wylewa z bułeczek. 
Pyszne i mają dużo nadzienia i można zrobić taki lukier, jaki się lubi. 
A małe dziecięce paluszki zatapiające się w lukrze i fioletowe buźki krzyczące: "Jeście! Jeście bułe chce!" - becenne!
Polecam gorąco!
P.S. Dziergam cały czas, tylko aparat wciąż w poczekalni na zabranie go do serwisu :)
Pozdrawiam!

09 sierpnia 2011

Wyróżnienie od Maknety.

Od Maknety dostałam wyróżnienie. O takie:

Dziękuję bardzo i postaram się wypełnić teraz wszystkie zalecenia.
1. Skopiowanie znaczka  i umieszczenie go na swoim blogu.
2. Wytypowanie kolejnych 16 osób, którym chcą przyznać tę nagrodę.
3. Powiadomienie nagrodzonych o przyznanej nagrodzie.
4. Napisanie o sobie "siedmiu rzeczy"
Teraz będą "nominowani":

2. Iza

A reszta jutro, bo już mi się chce spać :)

10.08. - dziś cd.
6. Szydełko i barwna codzienność
7. Między włóczką a szydełkiem
8. Baba Aga
9. Bałaganik Eve Jank
10. Pełna Chata
11. Aunt Ivory
12.Czary mary
13. Tańcząca z drutami
Ostatnich 3 nie będzie. Już nie mam siły na ten laptop, jeszcze trochę a zacznę używać Playstation do pisania na blogu, bo już tak mnie wkurza! Właściwie to przez konsolę sprawdzam pocztę, czy konta... Masakra!
I jeszcze 7 rzeczy o mnie.
A to trochę trudne.
1. Lubię ludzi, którzy doceniają i akceptują mój niewyparzony języki - zawsze mówię co myślę.
2. Uwielbiam piłkę nożną - oglądać i grać - nawet lepiej wiem kto gdzie grał i jakie były wyniki meczów, niż mój mąż.
3. Kiedyś miałam dready i mówili na mnie punkówa (ale ja tak nie uważałam), choć muzykę punkową, rockową i reggae nadal słucham.
4. Teoretycznie jestem bezpłodna (mam zespół PCO i jeden jajnik) i 3 dzieci, bez leków, leczenia, a jednak można - stąd moje motto życiowe: "Jak nie mogę jak mogę".
5. Uwielbiam kryminały, a nie nawidzę horrorów - ale to nie przez ich straszność, po prostu mnie śmieszą, albo denerwuje przewidywalność - kiedy to "coś" zaatakuje.
6. Uwielbiam czytać Sienkiewicza, a nie lubię Mickiewicza (czytać, bo biografia to już inna bajka - wręcz fascynująca).
7. Mam straszny charakter, jestem zaborcza, władcza (choć uwielbiam obserwować politykę, krajową i światową, to lepiej żebym nie była politykiem i jestem obiektywna w tej materii) i ciężko mnie do czegoś namówić.
To już wszystko, choć  z jednej strony za dużo, a z drugiej za mało :)
Zawsze możecie zadawać pytania :)
Pozdrawiam!

08 sierpnia 2011

Sweterek 3/4 z elementów.

Miało być bolerko, a wyszedł sweterek z rękawami 3/4. Bo mi się akurat wzór spodobał :) Najpierw szukałam odpowiedniej włóczki, ostatecznie wybrałam bawełnę 4/2 nr 8, a nazywa się "Miękka bawełna" i rzeczywiście taka jest - strasznie miękka i lekka. Potem się wielce zaskoczyłam, że nie rozumiem wzoru, bo takich słupków nigdy nie robiłam, nawet nie wiem jak się nazywają, takie na jednym robi się kilka u góry. Ale się nie poddałam, spróbowałam i okazało się, że to strasznie proste :)
Oczywiście licząc ile elementów zrobiłam z jednej włóczki, nie podliczyłam drugiego rękawa, więc mi włóczki w między czasie zabrakło, ale ostatecznie już od kilku tygodni sweterek się nosi, idealny na sukienki na ramiączkach, żeby wieczorem coś zarzucić. A bolerko jeszcze powstanie, kiedyś...

Niestety zdjęcia słabe, miałam zrobić jeszcze na czerwonej sukience, ale mój aparat coś zaczął szwankować i muszę się z nim udać do serwisu - a mi nigdy po drodze... 
I jeszcze schematy (nie pamiętam z jakiego albumu je ściągnęłam, już dawno to było):




Kolejny post będzie dla łasuchów :)
Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze, niestety ja nie zawsze mogę zostawiać komentarze, bo już laptopik ledwo dyszy, a jak na złość, żadnych promocji na taki sprzęt jak chcę, chwilowo nie ma.

05 sierpnia 2011

Czerń i perły - naszyjnik.

Kolejny naszyjnik, tym razem perełki białe, koraliki w odcieniach różu, czarne kwiatki i tasiemka. 

Teraz muszę pomyśleć o naszyjniku w kolorach brązu i beżu, bo mi takich brakuje :)
A póki co uciekam bo muszę kolejną porcję muffinek do piekarnika wsadzić :)
Pozdrawiam i życzę Wam ciepłego - a nawet gorącego weekendu!