Translate

22 sierpnia 2012

Toaletka decu :)

Toaletka, to może za duzo powiedziane - półka z lustrem - to już bardziej. Ale Córka nazywa ja toaletką i tak już się przyjęło. Kiedyś przyjęłam za cel przerobić i zrobić kilka rzeczy w pokoju Córki i powoli plan się wykonuje :) Oto kolejna odsłona moich wariacji :)
Półka wyglądała kiedyś tak - tu już z taśmą i nie zdejmowałam jej ze ściany, bo nie mogłam znaleźć śrubokręta (a no tak był w samochodzie - a samochód z małżonkiem w pracy).
Pomalowałam na biało - czerwoną farbe pokryła farba którą wczesniej używałam do płytek w kuchni, a resztę pomalowałam farbą do drewna.
Tak wygląda z całym asortymentem

Górna półka

I jeszcze cała półeczka:

Coś ostatnie zdjęcie wyszło słabe, ale nie mam czasu na poprawienie tego. Cięzki tydzień trwa dalej... Wczoraj to już przysypiałam w ciągu dnia... Ledwo nadążam z odpowiadaniem na komentarze, nie mówiąc już o odwiedzaniu Waszych blogów... Mam nadieje że pryszły tydzień będzie normalniejszy.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję z całego serca za wsparcie i za wszystkie miłe komentarze jakie zostawiacie :) Buziaczki za to!

20 sierpnia 2012

Wspomnienia z nad morza.

Dzis post podziekowanie za wszystkie slowa otuchu jakie od Was otrzymalam.mialam chwilowy kryzys ale juz jest dobrze:-) Nadal chce by moj blog byl raczej intymny niz tloczny. Nie wiem czy zauwazylyscie ale nie pokazuje sie ma zdjeciach, a jesli juz jestem to z daleka czy tylem. To sie dzis zaprezentuje- w szydelkowym stroju:-) Tylko nie wzywac GreenPeace - to ja a nie zagubiona foka. Przepraszam za brak polskich liter ale dzis pisze na telefonie i nie wiem czy i kiedy zredaguje ten post. Wogole czeka mnie dziwny tydzien nie wiem czy znajde czas na posty i komentarze. Troche zabiegana jestem. Jeszcze raz dziekuje za wsparcie! Pozdrawiam.

17 sierpnia 2012

Decu taca i zabawa "podaj dalej"

Zacznę od zabawy "Podaj dalej", którą ogłosiłam w poprzednim poście. Do tej pory zgłosiła się tylko jedna osoba, a w zabawie mogą wziąść udział dwie osoby. I tak się zastanawiam... czy wogóle jest sens robic cokolwiek, skoro w każdej mojej zabawie uczestniczą takie tłumy... Niewiele osób kwapi się do obserwowania mojego bloga... Wogóle to jest tak, że mi nie zależy na jakiej ogromnej popularności, czy wogóle popularności jakiejkolwiek, ja uważam, że warto choćby dla jedej osoby, która czerpie przyjemność z zaglądania do mnie. A z drugiej strony pojawiają się wątpliwości... wkrótce drugie urodziny bloga, myślałam, żeby zrobić jakieś wielkie candy... ale nie chcę robić losowania spośród np. trojga chętnych...  I nie zrobie. Nie piszę tego do Was, osób które do mnie zaglądają - bo przecież to czytacie i zaglądacie do mnie. Po prostu muszę to wyrzucić z siebie. Muszę się zastanowić, co robię źle, że tak niewiele osób chce ode mnie coś otrzymać...

A teraz przyjemniejsze sprawy.
W ramach ozabiania kuchni zabrałam się za tacę drewnianą, na ktorej stoja przeważnie dzbanki z napojem i wodą, ręczniki kuchenne i wszystkie te drobiazgi, które denerwują mnie gdy leżą "luzem" na blacie.
Tacka była surowa - bez lakieru. Zamalowałam ją olejem do drewna naturalnego, później decu i lakier.
Tą tacę chciałam zrobić już dawno temu, ale żadna z serwetek, jakie posiadam nie pasowała mi do mojego projektu - bo wizję miałam :) I udało się! Kupiłam serwetki miejwięcej takie jakie chciałam.
A jak wyszło? A no tak:

To tyle na dziś. Życzę Wam twórczgo weekendu :)
Pozdrawiam serdecznie!!!

15 sierpnia 2012

Prezenty i zabawa "Podaj Dalej" :)

Od czego by tu zacząć? 

A od początku:)
W czerwcu zgłosiłam się u Reni z "Ażurowe Marzenia" do zabawy w "Podaj Dalej". Oto co otrzymałam (przepraszam za jakość zdjęć, ale robiła je moja siostra):


Serduszko zawisło nad łóżkiem w sypialni. Jedna z różyczek jest na opasce córki, a dla pozostałych różyczek - miejsce docelowe się szyje :) Reszta w brzuszku:)
Dziękuję Reni bardzo! Zwłaszcza że jej serduszka bardzo mi się podobają i teraz mam takie i ja!
Teraz czas na ogłoszenie tej zabawy u mnie. Oto zasady:
1. Dwie osoby, które jako pierwsze napiszą pod tym postem komentarz i wyrażą chęć zabawy, otrzymają ode mnie drobny upominek.
2. Ponieważ moderuje komentarze - po ich opublikowaniu napiszę do tych dwóch osób maila z prośbą o adresy.
3. Osoby te muszą ogłosić tę zabawę na swoim blogu po otrzymaniu prezentu ode mnie.
4. Jeśli dobrze zrozumiałam Renię - prosiłam o dodatkowe informacje co do czasu wykonania prezentów - bo u mnie z czasem to różnie - na wykonanie upominków są dwa miesiące.
Mam nadzieję, że znajdą się chętne osoby do wspólnej zabawy :)

A teraz wygrane Candy w Lawendowym Kredensie. W drugiej rundzie zabawy (bo Agnieszka po ogłoszeniu wyników zadecydowała, że zrobi dwa dodatkowe losowania), dostałam cudną broszkę w kolorze lawendy :)
Dziękuję bardzo!!! 
A teraz moja ostatnia zdobycz. Poszukując wskazówek dotyczących szycia trafiłam na blog Bezdomna Szafa.  Przy okazji polecam ten blog - bo jest pełen pomysłów i wszystko wyjaśnione prosto - co dla mnie jest ważne. Zaczęłam czytac ten blog od deski do deski i nagle zauważyłam, że trwa zabawa w łąpanie licznika (bo czytałam od najstarszego posta) i tak celując, czekając i czytając w między czasie - udało mi się złapać licznik!
Nagrodą była nie lada gratka - bo cudny portfelik! 

I jeszcze zdjęcie "rodzinne":
Szczęściara ze mnie nie? 
To co pobawicie się ze mną?
A ja? No cóż, kapustę gotuje, lece wstawić pranie, zajżeć do pomidorów, dokończyć prezent na 70-te urodziny dla naszego sąsiada, zrobić obiad, wstawić chleb, a jak czasu zostanie to zamieść wióry sprzed domu... Dobrze że dziś wieczorem mecz to sobie na te półtorej godziny usiądę z szydełkiem i dokońcże to co zaczęłam już dawno temu... :) 
Pozdrawiam wszystki i życzę miłego wypoczynku w ten piękny świąteczny dzień (i nie chodzi mi tu o pogodę, tylko o piekno święta).